 |
| Galeria Krzysia |  |
| Wyniki tomografii |  |
| Goście |  |
Aktualnie jest 10 gość(ci) i 0 użytkownik(ów) online.
Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikając tutaj | |
| Język strony |  |
|
Wybierz język interfejsu:
| |
|  |
 | Krzyś miał zawał (informacja dla Przyjaciół, ok. 1 marca 2005) |
Mój syn, Krzyś, doznał zawału mózgu. Wydarzyło się to podczas biegu na 10 km, 31 grudnia 2004 roku. Do tamtego momentu Krzyś był okazem zdrowia: uprawiał z sukcesem narciarstwo, biegi długie i kolarstwo szosowe. Krzyś jest typem dugodystansowca, charakteryzuje się nadzwyczajną wytrzymałością fizyczną i wśród swoich rówieśników (rocznik 1989) prawie nie znajdował partnerów do sportowych wyczynów. Dlatego najczęściej robiliśmy to razem. Tak było również 31 grudnia, kiedy startowaliśmy w Sylwestrowym Biegu Radości, organizowanym przez Krakowski Klub Biegacza Dystans.
Krzyś osiągnął czas powyżej 42 minut, podczas gdy planował rezultat w granicach 38 - 39 minut, z czego wynika, że już na trasie odczuwał jakieś dolegliwości. Kiedy przybiegłem na metę, 10 minut później, Krzyś już miał wszystkie główne objawy neurologiczne, które później zdiagnozowano jako rozległy zawał lewej półkuli mózgu: prawostronny paraliż i afazję (m. in. zanik zdolności mówienia i rozumienia mowy).
Został przewieziony do szpitala dziecięcego w Prokocimiu, gdzie po tygodniu nastąpił kolejny kryzys (jego natura nie jest do końca wyjaśniona, w każdym razie 9 i 10 stycznia Krzyś był w stanie krytycznym). Przeżył dzięki wykonanej w ostatniej chwili operacji polegającej na otwarciu czaszki (wskutek czego obrzęk przestał uciskać najważniejsze życiowo ośrodki w pniu mózgu).
W sumie w Prokocimiu spędził 3 tygodnie na intensywnej terapii, następne 4 tygodnie na oddziale neurologicznym, a 20 lutego został przewieziony do warszawskiego Instytutu Psychiatrii i Neurologii, gdzie jest poddawany wszechstronnej i intensywnej rehabilitacji.
Nie piszę tu o wszystkich aspektach medycznych, tym bardziej, że stan zdrowia Krzysia zmienia się - znajdziecie Państwo te informacje, odpowiednio zaktualizowane. W każdym raie choroba, na jaką zapadł Krzyś, jest bardzo groźna i - w jego wieku - skrajnie nietypowa. Robimy wszystko, żeby przywrócić mu pełną sprawność fizyczną i intelektualną, chociaż - z medycznego punku widzenia - rokowania są niepewne. Na jego niekorzyść przemawia rozległość zawału. Na korzyść - młody wiek, silny organizm i jego siła charakteru.
Dopóki Krzyś przebywa w szpitalu, koszta ponoszone z prywatnej kieszeni są niewielkie. Jednak gdy opuści szpital, będzie potrzebna długa rehabilitacja - tym razem finansowana na zasadach komercyjnych. Dlatego prosimy o pomoc. Informacje na ten temat znajdziecie Państwo w rubryce „Jak pomóc?”.
Na koniec podziękowanie. Choroba spadła na nas jak grom z jasnego nieba. Nie przetrwalibyśmy tego bez wszechstronnej pomocy z różnych stron. Rodzina, przyjaciele, znajomi, czasem nieznajomi otoczyli nas solidarnym kręgiem. Oferowali pomoc w różnych formach: od modlitwy, przez gotowanie obiadów, aż po pieniądze (czasem anonimowo). W tej godzinie próby było widać wyraźniej niż zwykle, kto, co jest wart. Zdarzało się nam doświadczyć obojętności, strachu i cynizmu, ale znacznie bardziej - ciepła i przyjaźni. To pierwsze pomińmy, ponieważ strona www.krzysgraczyk.pl jest przeznaczona dla przjaciół i ludzi dobrej woli. Tak więc mówię Wam, ważąc każde słowo: w tej biedzie nie byliśmy sami i ta świadomość pozwoliła nam przetrwać. Dziękuję.
Roman Graczyk
|
|
|
|
| |
| Pokrewne linki |  |
| Oceny artykułu |  |
Wynik głosowania: 4.77 Głosów: 70

| |
| Opcje |  |
|
Więcej artykułów na ten temat
 |
|
| 
|