 |
| Galeria Krzysia |  |
| Wyniki tomografii |  |
| Goście |  |
Aktualnie jest 10 gość(ci) i 0 użytkownik(ów) online.
Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikając tutaj | |
| Język strony |  |
|
Wybierz język interfejsu:
| |
|  |
 | Krzysztof na obozie |

12 lipca Krzyś wyjechał na dwutygodniowy obóz stacjonarny klubu "Yeti", który w tym roku rozbił namioty w miejscowości Przerwanki, nad jeziorem Gołdapiwo na Mazurach. Pogoda dopisuje, humory też - Krzysztof może nie uczestniczy we wszystkich zajęciach sportowych, ale ma "własną ścieżkę rehabilitacyjną". Należą do niej także ćwiczenia z kijami - tzw nordic walking.
Tutaj więcej informacji ze strony "Yeti"
Na obozy stacjonarne "Yeti" jeżdżą przeważnie "maluchy" - starsi preferują obozy żeglarskie, albo windsurfingowe. Krzyś co roku odgraża się, że to już ostatni raz, kiedy był na obozie z "Yeti" - ale gdy zbliża się lato, zawsze znowu chce jechać, co nas tylko cieszy.
Rówieśnicy Krzysia są juz na obozie instruktorami i mają dużo obowiązków. Krzysztof jest trochę takim rezydentem, "zawieszonym" pomiędzy kadrą, a maluchami, ale najwidoczniej już samo przebywanie z rówieśnikami, którzy go akceptują, jest dla niego ważne. Zawsze wraca bardzo zadowolony.
W tym roku - jadąc na obóz - zdobył się na szczególne wyrzeczenie: będąc zagorzałym kibicem "Tour de France" zrezygnował z śledzenia w Eurosporcie kolejnych etapów wyścigu. Ale jest "na bieżąco" - Romek przesyła mu SMS-y z wynikami kolarzy, które ktoś pomaga czytać Krzysiowi. Obaj panowie kibicują Lance'owi Armstrongowi, który na razie jest trzeci. To idol Krzysia - po ciężkiej chorobie nowotworowej wrócił z sukcesem do sportu. Trzy lata temu zakończył co prawda oficjalnie karierę, ale postanowił raz jeszcze wrócić i udowodnić, że wciąż stać go na bardzo dużo. Kochamy takich bohaterów!
|
|
|
|
| |
| Pokrewne linki |  |
| Oceny artykułu |  |
Wynik głosowania: 0 Głosów: 0
| |
| Opcje |  |
|
| 
|