 |
| Galeria Krzysia |  |
| Wyniki tomografii |  |
| Goście |  |
Aktualnie jest 9 gość(ci) i 0 użytkownik(ów) online.
Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikając tutaj | |
| Język strony |  |
|
Wybierz język interfejsu:
| |
|  |
 | W Velickej Dolinie - na dobry początek sezonu |
W majowy weekend (30 kwietnia - 2 maja) wybraliśmy się - to juz tradycja - na trzydniową wycieczkę Ściejowice - Ochotnica Górna - Gerlachov - Nowy Targ. Miejscami walczyliśmy z wiatrem i zimnem - w sumie z sukcesem.
!
Ekipa w komplecie. Od lewej: Krzyś, pan Mariusz, Romek, Szymon
Zobaczcie inne zdjęcia
Skład ekipy taki, jak przed rokiem: Krzyś, p. Mariusz Janusz, Szymon Owca, tata Krzysia. Pierwszego dnia trasa liczyła 130 km., drugiego - 110, trzeciego - 75. Do Krakowa przyjechaliśmy z Nowego Targu autem, dzięki uprzejmości mamy Szymka i jej brata - podziękowania!
Drugiego dnia pod wieczór nastał przenikliwy chłód, kiedy właśnie atakowaliśmy Velicke Pleso (1670 m. npm). Ostatnie 2 km były naprawdę ciężke, wiał bardzo silny wiatr prosto w trwarz. Jak może wiecie, Krzyś skrupulatnie robi statystyki tych podjazdów, więc i tym razem zapamiętał czasy. Oto one: Krzyś - 57 min., 54 sek.; Szymon - 58,30; p. Mariusz - 1h,19min., tata Krzysia - 1,23.
Trzeciego dnia przez pierwsze 20 km musieliśmy się znowu zmagać z przeciwnym wiatrem, a już do końca z zimnem: na Głodówce nie było więcej niż 2-5 stopni.
Ale cośmy przeżyli, to nasze. Krzyś był dzielny, pracował prawą nogą w zasadzie poprawnie, z niewielkimi odstępstwami od normy. Ponieważ był z nami p. Mariusz (terapeuta Krzysia), aplikowaliśmy Naszemu Pacjentowi wielokrotnie masaże i ćwiczenia rozciągające - co widać na zdjęciach.
W sumie, bardzo udana wyprawa. A na Słowacji po rzeszach polskich turystów sprzed 1 stycznia 2009 pozostało tylko wspomnienie.
Roman Graczyk
|
|
|
|
| |
| Pokrewne linki |  |
| Oceny artykułu |  |
Wynik głosowania: 0 Głosów: 0
| |
| Opcje |  |
|
| 
|