Welcome to Pomoc dla Krzysia!!

     Galeria Krzysia




     Wyniki tomografii




     Goście
Aktualnie jest 9 gość(ci) i 0 użytkownik(ów) online.

Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikając tutaj

     Język strony
Wybierz język interfejsu:


 Najnowsza opinia logopedyczna

Historia chorobyOto najnowsza opinia psychologiczno-logopedyczna pani Magdaleny Lisowskiej, logopedki, która pracowała z Krzysiem od początku choroby. Za ogromną, niezwykle profesonalną pomoc i opiekę - dziękujemy!



Minęło ponad 3,5 roku od udarów, które przerwały Krzysiowi normalne życie nastolatka. Pozwolę sobie tym razem na nieformalny ton mojej opinii logopedycznej. Trochę się wzruszyłam, gdy weszłam na „Krzysiową” stronkę w Internecie i zobaczyłam jego ostatnie zdjęcia, z wakacji, tym bardziej, że ciągle mam w pamięci nasze pierwsze spotkanie w szpitalu. Wydoroślał tak bardzo – przystojny z niego chłopak.
Wzruszyłam się, bo po latach ciężkiej pracy rozstajemy się. Coś się zacięło, wyczerpało, w naszej relacji terapeuta – pacjent. W zimie i na wiosnę Krzyś przechodził kryzys – bywał często przygnębiony i sfrustrowany. Demonstracyjnie manifestował swój niechętny stosunek do ćwiczeń zarówno w gabinecie, jak i w domu, a mnie nie udawało się tak jak wcześniej motywować Go skutecznie do pracy. Odbijało się to na jakości i efektach terapii. Czas na zmianę, posłużę się bliską Krzysiowi terminologią sportową, trenera, a raczej trenerki.
Mam nadzieję, że udany wypoczynek wakacyjny oraz zmiana logopedy pomogą Krzysiowi znaleźć w sobie nowe siły i podjąć świadomy i bardziej już dojrzały wysiłek związany z kontynuacją ciężkich ćwiczeń mowy. A ja z uwagą będę śledziła jego postępy, bo że takie są nadal możliwe, nie mam wątpliwości.
Współprowadząca ze mną terapię logopedyczną Ania Paluch napisała w czerwcu br opinię logopedyczno – psychologiczną. Moim zdaniem jest to opinia jak najbardziej aktualna. Ja może dodam od siebie parę spostrzeżeń po moim wrześniowym spotkaniu z Krzysiem.
Zacznę od „rozumienia”. Jednym z dwóch czynników najbardziej utrudniających Krzysiowi rozumienie mowy jest utrzymujące się spowolnienie przetwarzania informacji słuchowych, które zaczyna się na poziomie fonemu (mózg Krzysia niedostatecznie szybko odbiera i identyfikuje dźwięki mowy), co pociąga za sobą opóźnienie w „odbiorze” na kolejnych poziomach: sylaby, słowa, kilku słów, zdania itd. Im dłuższy i szybciej mówiony komunikat, tym trudności w rozumieniu większe.
Drugim z czynników zaburzających rozumienie, a będącym w bezpośrednim związku ze spowolnieniem przetwarzania słuchowego, jest zaburzenie myślenia desygnacyjnego. Nadal zdarza się, że słyszana przez Krzysia nazwa nie wiąże się u niego z odpowiednim desygnatem.
Dotyczy to nazw tego samego pola semantycznego, np. kategorii owoców, zwierząt czy też przyborów do pisania. Krzyś może mieć kłopot z powiązaniem nazwy z jej znaczeniem po usłyszeniu pojedynczego słowa. To jednak zdarza się już rzadko, prawie nigdy, gdy desygnaty nazw – czy to w formie zdjęć czy przedmiotów rzeczywistych znajdują się w zasięgu wzroku Krzysia w trakcie badania. Jeżeli jednak zwiększy się tempo podawania nazw, wydłuży serię w ten sposób, że dana nazwa wielokrotnie się powtórzy, a Krzyś nie ma podpórki wzrokowej, to prawie na pewno dojdzie do dysocjacji między nazwami i ich znaczeniami. Prawdopodobieństwo pojawienia się takich dysocjacji rośnie proporcjonalnie do tempa słyszanego komunikatu.
Reasumując – im szybciej ktoś mówi, tym mniej czasu ma Krzyś na „odbiór” słowa i skojarzenie go z jego desygnatem. Dotyczy to w podobnym stopniu rzeczowników konkretnych jak i abstrakcyjnych.
Do opisanych zjawisk, składających się na zaburzenie percepcji słuchowej u Krzysia, dodać trzeba jeszcze osłabienie pamięci słuchowej bezpośredniej. Ten rodzaj pamięci pozwala m. in. na wiązanie informacji słyszanych w danej wypowiedzi w logiczną całość.
Wszystko to sprawia, że Krzyś bardzo dobrze sobie radzi z odbiorem mowy w sytuacji dialogowej czy rozumieniem wypowiedzi/opowiadania z codziennym, niespecyficznym słownictwem, pod warunkiem, że mówi się do niego powoli. Łatwo sobie jednak wyobrazić, w aspekcie tego co napisałam, jakim wyzwaniem jest dla Krzysia i z jakim wysiłkiem wiążą się próby rozumienia i zapamiętania szybko mówionego tekstu o rzadko używanym słownictwie.
Możliwości Krzysia w zakresie wszystkich aspektów mowy (pojmowanej jako rozumienie i mówienie) są, o czym wspominała Ania w swojej opinii, zmienne. Jego forma językowa zależy od formy psychofizycznej (Krzyś nadal szybko się męczy), zdolności do skupienia się oraz od stopnia zaangażowania się w dane zadanie. Gdy któryś z tych czynników zawodzi, a zawodzą one na zmianę często, znajduje to natychmiastowo odbicie w jego mowie, obniżając też możliwości w zakresie rozumienia czy czytania. W takich momentach Krzyś hołduje ukutej przez siebie, często powtarzanej maksymie: ”Ty wiesz, ja wiem, to o co chodzi…”. Styl telegraficzny jest niestety w mowie spontanicznej Krzysia faktem. Mimo stosowanych od początku terapii metod zapobiegawczych, ciągle brakuje w niej czasownika. Krzysia czeka jeszcze długa praca nad składnią. Rażą też różne agramatyzmy.
Nie bez znaczenia, jeśli chodzi o mowę opisową i opowieściową Krzysia, pozostaje wspomniane już osłabienie pamięci słuchowej werbalnej. Rzutuje ono na porządek wypowiedzi, uniemożliwia jej odpowiednią autokontrolę i bieżącą korektę. Stąd wypowiedzi Krzysia bywają chaotyczne, zdarzają się w nich niedokończone, czy też powtórzone zdania. Trzeba jednak podkreślić, że mimo różnych niedoskonałości, mowa Krzysia spełnia najważniejsze kryterium – jest komunikacyjnie na tyle skuteczna, że pozwala mu funkcjonować społecznie. Z Krzysiem można sobie już naprawdę fajnie pogadać, tym bardziej, że słownictwo, którym dysponuje jest coraz bardziej urozmaicone.
Z dobrych wieści należy też mocno zaakcentować Krzysia postępy w czytaniu. Czytanie to czynność wymagająca od niego nie lada mobilizacji i cierpliwości (zdarza się, że źle odczytane słowo, Krzyś koryguje kilka razy, a sens zdania w tym czasie „ucieka”). Daleko jeszcze Krzysiowi do czytania dającego swobodę dotarcia do informacji. Próbuje już jednak czytać nagłówki z ulubionych serwisów sportowych. A biorąc pod uwagę punkt wyjścia do restytucji czytania tj. totalny brak kojarzenia litery z głoską i bardzo żmudną odbudowę tego systemu, a później równie żmudną pracę związaną z odbudową syntezy sylabowej, uważam obecny stan czytania Krzysia za nasze (w tym duży udział Ani Paluch) wspólne duże zwycięstwo.
Postępy w odzyskiwaniu różnych funkcji językowych przez Krzysia są, moim zdaniem, nadal możliwe. Najważniejsze żeby Krzysiowi wystarczyło sił i motywacji do dalszej pracy.

Magdalena Lisowska
(18.09.2008)



 
     Pokrewne linki
· Więcej o Historia choroby
· Napisane przez roman_graczyk


Najczęściej czytany artykuł o Historia choroby:
Krzyś miał zawał (informacja dla Przyjaciół, ok. 1 marca 2005)


     Oceny artykułu
Wynik głosowania: 5
Głosów: 1


Poświęć chwilę i oceń ten artykuł:

Wyśmienity
Bardzo dobry
Dobry
Przyzwoity
Zły


     Opcje

 Strona gotowa do druku Strona gotowa do druku


Więcej artykułów na ten temat

Historia choroby





Informacje w wersji RSS Informacje w wersji RSS

All logos and trademarks in this site are property of their respective owner. The comments are property of their posters, all the rest © 2002 by me.
You can syndicate our news using the file backend.php or ultramode.txt
Web site engine code is Copyright © 2003 by PHP-Nuke. All Rights Reserved. PHP-Nuke is Free Software released under the GNU/GPL license.
Tworzenie strony: 0.098 sekund