 |
| Galeria Krzysia |  |
| Wyniki tomografii |  |
| Goście |  |
Aktualnie jest 11 gość(ci) i 0 użytkownik(ów) online.
Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikając tutaj | |
| Język strony |  |
|
Wybierz język interfejsu:
| |
|  |
 | Krzyś w Niedzicy - rower i melancholia |
Pierwszą połowę sierpnia Krzyś spędził - tak jak rok i dwa lata temu - w Niedzicy. Mieszkanie raczej wyjątkowe - średniowieczny zamek tamże, a główne zajęcie to jazda na rowerze po okolicznych górach.
Zobaczcie zdjęcia
Wcześniej (w ostatnim tygodniu lipca) byliśmy razem w miejscowości Jeziorki na Suwalszczyźnie, dzieki uprzejmości naszej przyjaciółki Iwony Ornatowskiej (ukłony!!!). Tam również głównie jeździliśmy na rowerze.
Jak widzicie, jeździmy dużo, ale nie bez problemów. Na Suwalszczyźnie Krzyś był bez kondycji, nie nadążał za mną (jak by nie było, 50-latkiem) na tamtejszych, łagodnych przecież, pagórkach. W Niedzicy był już wyraźnie silniejszy, ale jakby stracił wiarę w siebie. Bardzo się obawia o swoje prawe biodro (pisałem o tym wielokrotnie, kto chce, niech zajrzy do wcześniejszych tekstów o rowerze, poczynając od maja'2007). Jest to zastanawiające, jeśli wziąć pod uwagę, że obiektywnie jeździ dużo poprawniej, a ponadto stosujemy regularnie całą gamę ćwiczeń działających i profilaktycznie, i post factum - i to przynosi dobre rezultaty. Prawe kolano "ucieka" do środka nieznacznie, pozostałe defekty są też coraz mniej widoczne.
Największym problemem sprawnościowym na rowerze wydaje się w tej chwili to, że prawa noga nie pracuje w pełni swoich możliwości. W tej chwili Krzyś mogłby prawą nogą wypracowywać - powiedzmy - 40 % potrzebnej do jazdy energi, lewą zaś 60 %. W rzeczywistości wypracowuje - zapewne - ok. 20 - 30 %, tym samym nadmiernie obciążona jest lewa, zdrowa, noga. Wygląda to tak, jak gdyby coś w głowie nie pozwalało Naszemu Pacjentowi pojechać tak, jak to już teoretycznie potrafi. Szwankuje w ogóle jego samopoczucie. I to właśnie w punkcie, który dotąd był jego najsilniejszą bronią.
W efekcie tych obaw, wahań i zmiennych humorów wycieczek w Niedzicy było mniej i były krótsze niż w zeszłym roku. Pierwszy tydzień Krzyś spędził w towarzystwie Wojtka Marcinka "Buddy", Oskara Zaboklickiego i Mateusza Turleja. Drugi tydzień w asyście Franka Kraińskiego. Wszystkim chłopakom z "Yeti" bardzo dziękuję.
Na pierwszy weekend września planujemy wycieczkę wokół Tatr z Arturem Zaboklickim "Żabą". I z tym były problemy. Najpierw Krzyś poprosił o skrócenie trasy, potem stwierdził, że on się wycofuje (powód, jak wyżej), potem zmienił zdanie. Na razie jest tak, że jedziemy, ale jak będzie naprawdę, zobaczymy.
Coś się w Naszym Pacjencie zacięło.
Tata Krzysia
|
|
|
|
| |
| Pokrewne linki |  |
| Oceny artykułu |  |
Wynik głosowania: 5 Głosów: 1

| |
| Opcje |  |
|
Więcej artykułów na ten temat
 |
|
| 
|